Od wielu miesięcy nie ubrałam spodni (wyjątek: kiedy poszłam w wysokie Tatry oraz na części moich warsztatów – głównie dlatego, żeby uczestniczki dobrze widziały ustawienie mojego ciała). Nie brałam udziału w żadnych wyzwaniach, nie zakładałam, że od dzisiaj przez ileś dni nie będę nosić tej części garderoby. Po prostu potrzeba bycia w długiej spódnicy przyszła sama. Czy coś się zmieniło? Bardzo wiele! Czuję się bardziej kobieco. Spódnica spowolniła moje ruchy w sensie pozytywnym – nareszcie nigdzie się nie śpieszę, nie idę z przyzwyczajenia krokiem graniczącym z biegiem, za to stąpam – świadomie, uważnie, z wdziękiem. Mam dużo lepsze połączenie z Ziemią. Od czasu kiedy zaczęłam regularnie nosić długie spódnice, moja potrzeba kontaktu z nią bardzo się nasiliła. Zawsze lubiłam pochodzić bosymi stopami po Ziemi, ale teraz odczuwam codzienną potrzebę, aby to zrobić. Czuję się lekka, a jednocześnie dobrze uziemiona. Każdego dnia, od bardzo różnych osób, słyszę przynajmniej jeden komplement dotyczący tego, że pięknie wyglądam!

Skąd ta magia spódnicy?

Nasi przodkowie posiadali ogromną wiedzę jak żyć w zgodzie z naturą, jak czerpać z niej moc i energię. Wiedzę tę przejawiali w różnych aspektach życia – naczyniach, pieśniach, baśniach, ale także w ubraniu. Nieprzypadkowo słowiańskie stroje to zazwyczaj kilka warstw długiego, kolorowego materiału (np. suknia/ giezło, sarafan), ozdobionego symbolami wykonanymi haftem krzyżykowym, najczęściej czarną i czerwoną nicią. Kobiety ręcznie tkały materiał, z którego szyły później odzież. Wykonując ją w określonym nastroju i z określoną intencją, wkładały cząstkę swojej energii w ubranie, aby osoba, która będzie je nosić, mogła czerpać z tej energii. Dodatkowe elementy wzmacniające energię stanowiły symbole, naszywane w określonych punktach odpowiadającym energetycznym czarom (czakrom) u Słowian. Dzieci do 12 roku życia (czyli do osiągnięcia pełnoletniości) nosiły ubrania uszyte z odzieży rodziców, aby móc napełniać się ich energiami.

Energetyczny stożek

Słowianie rozumieli, że kobieta i mężczyzna różnią się od siebie nie tylko fizycznie, ale także energetycznie. Kobieta czerpie energię od Matki Ziemi. Noszenie długiej spódnicy sprzyja powstawaniu stożka energetycznego, dzięki któremu energia spiralnym ruchem kieruje się od dołu do góry, napełniając kobiecą macicę jak naczynie. Szeroki dół spódnicy tworzy dodatkowo krąg ochronny. Macica jest centrum energetycznym kobiety, które wpływa na stan zdrowia, nastrój, to, jak wyglądamy, jak atrakcyjne jesteśmy dla mężczyzn. Napełniona macica sprawia, że kobieta rozświetla się od wewnątrz i opromienia tym światłem wszystkich wokół. Dlatego u naszych przodków to kobieta była opiekunką domowego ogniska, a jej samopoczucie i kondycja wpływały też na innych domowników.

Co na to współczesna nauka?

Niestety ciężko znaleźć współczesne badania zajmujące się tematem noszenia spódnic. Jest jednak sporo artykułów badających wpływ ciasnych spodni na nasze zdrowie. Badania naukowe sugerują, że noszenie takowych sprzyja zakażeniom dróg moczowych, zapaleniu pochwy czy infekcjom grzybiczym. Wszystko przez brak wentylacji, powodujący ciepłe i wilgotne środowisko. Obcisłe spodnie mogą także powodować pogorszenie krążenia w okolicy pachwin i kolan, co może prowadzić do obrzęków i żylaków.

Jak w praktyce?

Ze mną najbardziej rezonują długie i szerokie spódnice. Tylko takie pozwalają na prawidłowy przepływ energii i zapewniają ochronny krąg energetyczny. Polecam też zakładanie i ściąganie spódnic przez głowę. Robiły tak nasze babcie i prababcie – dzięki temu możemy
rozprowadzić energię po całym ciele. W moim doświadczeniu najlepiej sprawdza się spódnica z nieco wyższym stanem (zakrywająca pępek), dzięki któremu chronione jest nasze centrum. Często dostaję pytania o to, jak sobie radzę w zimie. Przy dużych mrozach w spódnicy jest mi zdecydowanie cieplej niż w spodniach. Wszystko dzięki temu, że między nogami a spódnicą tworzy się warstwa izolacyjna złożona z ciepłego, ogrzanego naszym ciałem powietrza.

Kochane kobiety, polecam zacząć swoją przygodę ze spódnicą. Efekty mogą przejść Wasze najśmielsze oczekiwania! ❤️

Bibliografia:
Владимир Дубковский. Нектар для души: дороги любви. ACT, 2015.

Sprawdź najbliższe warsztaty gimnastyki słowiańskiej w Krakowie: Kalendarz, Facebook

Dodaj komentarz